środa, 28 maja 2014

Nasz czas.

,
 Dzień to co prawda był w srodku tygodnia, ale jakże odświetny. Nasza 3 rocznica ślubu. Miałam co prawda inny plan...mieliśmy iść z mężem sami gdzieś na kolacje, ale w końcu postanowiliśmy, że przecież dzieci mogą nam również towarzyszyć.  Przyznać muszę, że średnio się odstresowałam i zrelaksowałam, bo Salvador robił wszystko żeby tylko wpaść do duuużego oczka wodnego, więc oczywiście nie mogłam z niego wzroku spuścić. 
Wybraliśmy się do restauracji bardzo w naszym klimacie.  Uwielniam ciepłe i swojskie wnętrza. W
Rajculi własnie tak jest. Przepieknie w środku i na zwenatrz. Zanim dostalismy jedzonko zwiedziliśmy z dzieciakami wszystkie zakamarki. Jedynym minusem dla mnie jest to, że restauracja jest przy bardzo ruchliwej ulicy, więc przy sprytnym dziecku (czytaj Salvador) trzebamiec oczy naokolo głowy, żeby przypadkiem nie uciekł własnie na ulicę.
Poza tym było bardzo miło i smacznie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Po kolacji zajechalismy jeszcze na spacer, koło ruin zamku. Dzieciaki wybiegały się po świerzo skoszonej trawie. Ostatkiem sił dotarlismy do domu....
 
Wybaczcie ilość zdjęć, ale nie mogłam się zdecydować:)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sara
Sukienka TK MAXX
buty - HM
 
Salvador
Koszula -ZARA
spodnie - HM
buty - TK MAXX

14 komentarzy:

  1. jest cudnie. Dużo zdjęć...dużo pieknych zdjęć. Jak jest co oglądąć, to warto dać całe mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje bardszo, staram sie staram:)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcie Sary, to rozmarzone przy moście. Poza tym wygibasy Taty i Salvadora mistrzostwo, jakbym widziała swojego męża. Tak w ogóle to jak Ty miałaś czas zjeść jeślli cały czas biegałaś z aparatem? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo:) wiesz co obiad jak zawsze zjadłam w 5 minnut, jak dzieci również zajęły się jedzeniem. A potem jak zwykle leżałam na ziemi, wyginałam sie itp. Załowałam ze nie ma łódki bo bym ja tym oczku na środku usiadła i robiła foty. Te przy tych barierkach były by świetne z przodu, ale niestety mam 35mm obiektyw i z drugiej strony oczka niestety nie łapało.

      Usuń
  3. Przepiękne zdjęcia , przepiękne dzieciaczki ;-) , pozdrawia Dominisia

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam to miejsce. Moja siostra robiła tam imprezę rodzinną.
    Zdjęcia bardzo klimatyczne, takie rodzinne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super tam jest, miejsce do spotkan rodzinnych idealne. TYlko ta ulica troche odstrasza:)

      Usuń
  5. Ale super ta restauracja i jaki cudaśny wygląd ma ;))

    Dzieciaczki piękne jak zawsze,a synuś bardzo fajnie ubrany.
    Sarcia to zawsze mi przypomina taką małą,grzeczniutką i prawdziwą damę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Ci. Tak tak Sara to taka mala dama ale rogi tez czasami pokazuje:)

      Usuń
  6. Fryzura Salviego - wow :) A Sara jaka marzycielka!
    A bitwa na skoszoną trawę - the best :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obyś tak zawsze nie mogła się zdecydować, które zdjęcia wybrać, bo każde z osobna to wyjątkowa perełka. Miło popatrzeć na te wszystkie cudowne chwile i emocje zatrzymane w kadrze :) Miejsce bardzo klimatyczne, a dzieciaki jak zawsze wspaniałe :) Pozdrawiam słonecznie w ten pochmurny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne macie Dzieci, śliczne i uśmiechnięte !
    Piękne zdjęcia, fryzury i ubranka! A zdjęć do oglądana w sam raz :)
    mrkacperowski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, ze dzien mega pozytywny :) piękne zdjęcia! Najlepsze z trawą :D

    OdpowiedzUsuń