niedziela, 16 lutego 2014

Z głową :)

 
Ile razy słyszycie od przechodniów lub babć : załóż mu/jej czapkę????? Ja dostaje wtedy wręcz białej gorączki. Sama latam bez czapki a dziecku na +12 stopni mam założyć futrzana czapkę tylko dlatego, że jest LUTY!!! Dlatego przy obecnej pogodzie jak wychodzi sloneczko i jest dość wysoka temp jak na luty nie zakladam dzieciom czapek.
Wystarczą nauszniki, choć i bez nich można się obejść. Chore uszka również nie biorą się z przewiania tylko z kataru, katar teoretycznie bierze sie z przeziębienia ale uważam, że lepiej jak dziecko troszkę zmarznie ( co tu absolutnie się nie wydarzyło) niż żeby sie spociło i wtedy do przewiania już tylko krok.
 
Tak na marginesie wczoraj ( właśnie +12 stopni) robię zakupy i jestem w trampkach, i wiosennej parce a obok mnie idzie dorosła kobieta w KOMBINEZONIE !!!!!! NARCIARSKIM!!!!! no litości ludzie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


Sara
futerko, marynarka - ZARA
nauszkini - smyk ( 12 zł !!!!)
buty, spodnie - h&m

Sali
kożuszek, szalik - ZARA
spodnie - NEXT
buty - H&M

17 komentarzy:

  1. Sliczne masz dzieci, no i jak pieknie ubrane! Ja tez nie jestem zwolenniczka ubierania dzieci patrzac na pore roku, a niena pogode za oknem. Pozdrawiamy i bedziemy zagladac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w zupełności z ta czapka... Ja co prawda zakładam córce czapkę bo nauszników nie lubi... ale sięgam po cienka, wiosenna czapeczkę i tylko ze względu na uszka które już dwukrotnie przewiała i męczył ja ból, ale podobnie z calym ubiorem... jesli wiem ze bedzie biegac np. w parku ubieram lżejsza kurtkę i równiez spotkalam sie z babciami... ktore warczaly wrecz ze dziecko bedzie chore bo tak cienko ubrane... ale przeciez to nie pora roku czy miesiac ale pogoda i temp sa czynnikami wskazujacymi jak powinnysmy ubrac nasze maluchy... [teraz mamy zimę w kwietniu] zreszta kto najlepiej wie takie ubranko potrzebne naszemu maluchowi jest w dany dzień ? my MAMY :)
    Pozdrawiam Cie serdecznie i maluchy :) Milej niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak!!!!! ubierajmy dzieci adekwatnie do pogody za oknem:) dreszcz mi po plecach przebiega jak moje dzieciaki w wiosennych butach i lekko ubrane a inne biedne dzieciątka w kombinezonach ledwo się ruszają. I matka sie dziwi ze dziecko placze, gorącu mu jak nie powiem co. Najgorsze jest jeszcze to jak matka w supermarkecie rozebrana do sweterka a dziecko w wózku, w kombinezonie czapce i owinięte kocem!!!! Ale co tam, sama sie rozebrała a dziecko niech sie ugotuje:)

      pozdrawiam

      Usuń
  3. ubierają dzieciaczki jakby minus 20 było a potem się dziwią,że dziecko chore!ja jak tylko pogoda jest odpowiednia ściąga czapę Madzi i można powiedzieć,że ubieram ją nawet cieniej niż siebie bo ona się rusza,biega wszędzie a ja stoję i czuje chłód...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez czesto marznę:) hahah a dzieciaki pomimo lekkiego ubioru czasami i tak odczuwają ciepło:)

      pozdrawiam

      Usuń
  4. Popieram :) U nas podobnie bez czapy lub nauszniki no i mamy w szafie jeszcze takie lekki czapy :P Moja dzisiaj ze mną w trampach i wiosennej kurtce. No ale jak CIEPŁO. A w galerii czy na ulicy widziałam niektórych w kożuchach właśnie ..na samo patrzenie myślałam, że zapocę się :-/

    Zdjęcia cuuuuuudowne jak i dzieciaczki oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie częściej Młody bez czapki niż ja ( wiecznie chore zatoki) :)
    Zdjęcia piękne! Stylizacje bardzo mi się podobają- a najbardziej te szalenie dziewczęce nauszniki :)
    Ostatnie foto - wow !
    Pozdrawiamy! mrkacperowski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo Aniu:)
      pozdrawiamy

      Usuń
  6. Moje słodzizny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje słodzizny najdroższe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham te dzieci <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądam zdjęcia i się uśmiecham. Śliczne dzieciaki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc, nie lubię czytać, ale ten tekst jest tak dobry, że chyba zmienię upodobania:)

    Moja stronka ... adb zabawki

    OdpowiedzUsuń